środa, 14 maja 2014

Rozdział 1

Rozdział 1


Obudziłam się około 6 rano, to znaczy on się obudził. Dziś śniła mu się jego koleżanka z klasy, Eliza. Pamiętałam ją jeszcze z podstawówki(była o rok starsza) wtedy jeszcze była fajną normalną dziewczyną, ale od kiedy poszła do gimnazjum, strasznie się zmieniła. Zaczęła uważać się za 8 cud świata. Nie dziwie się, że większość ludzi się od niej odsunęła. W jego śnie byli razem w kinie i całowali się w ostatnim rzędzie.
Kiedy widzi się kogosś całe życie, to zna się też jego życie uczuciowe. Osobiście, znałam jakieś 100 fajnieszych dziewczyn dla Kuby, ale ten kompletny debil musiał zakochać się w tej flondrze.

Do szkoły miał on jakieś 15 minut piechotą, wiec szybko dotarł na miejsce. Dziś był piątek, pierwsza matma. Jezu…..jak ja nienawidzę tej nauczycielki, zawsze mnie wkurzała i będzie wkurzać. Pewnie myślicie że jak się obudzę to będę bardzo do tyłu z nauką. Otóż nie, kiedy ogarnęłam, że szybko się nie obudzę, zaczęłam się uczyć razem z Kubą na każda kartkówkę i test. Musiałam tylko nadgonić trochę materiał, bo był on o rok starszy ode mnie.
Lekcje szybko minęły. Kiedy już miał się zbierać do domu zaczepił go jego najlepszy kumpel-
Mateusz.
- Stary, kompletnie zapomniałem! Dziś jest 15 marca! Twoje szesnaste urodziny! Wow, pomyśleć, że znamy się już 12 lat! Życze ci spełnienia wszystkich życzeń!
- Mati, wiesz przecież ,że mam tylko jedno marzenie. Żeby ONA się obudziła.
Wtedy do mnie dotarło.Dziś jest 15 marca, czyli urodziny Kuby.
SZESNASTE URODZINY KUBY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
A ja mam urodziny 2 dni przed nim więc…..
OD DWÓCH DNI MAM PIĘTNAŚCIE LAT!
Co!? Tkwie w tym świecie już 3 lata! Ile rzeczy musiało mnie ominąć ! MUSZE SIĘ ZTĄD WYDOSTAĆ!
I wtedy pierwszy raz od 3 lat, otworzyłam oczy


                                                                Oczami Kuby

Kiedy po szkole wróciłem do domu,byłem wściekły , wściekły na siebie. Przeze mnie mijają 3 lata od kiedy Zuza jest w śpiączczce . Pewnie powiecie , że to nie moja wina, jak większość moich psychologów, jednak zawsze będe żałował że poszedłem wtedy do kuchni zamiast z nią zostać i pogadać.
W ten dzień naprawdę nie miałem ochoty gadać z rodzicami, jednak kiedy tata mnie zawołał podszedłem do niego. Staruszek przywitał mnie ogromnym i szczerym uśmiechem
- Mam dla ciebie wspaniałom wiadomość synu
- o co chodzi ? - zapytałem znudzony
- Ona...ona....obudziła się!
- Co !? kto się obudzil?
- Kuba, Zuza, Zuza się obudziła. Będzie za 2 dni w domu słyszałem, że chce  z tobą pogadać.
To był najlepszy prezent na urodziny, jaki mogłem dostać.
<><><><><>><><><><><><><><><><><><><><><><<><><><><><<><><><><<<><><><><><><><

                                                               Zuza
Nie będe tutaj rozpowiadać o tym, co robiłam po powrocie do domu. Oczywiście rodzice, cała rodzina i przyjaciele byli wniebowzięci. Wszyscy od razu zaczeli się martwić, jakie mam tyły w nauce, jednak już po 2 lekcjach w domu, na indiwidualnym nauczaniu, postanowili że mogę iść do normalnego gimnazjum ( byli tym bardzo zdziwieni!) . Zawsze chciałam pójść do gimnazjum dalleeeekkkko od domu, żeby nie dzielić budynku z osobami które chodziły ze mną do podstawówki. Lecz teraz stwierdzono, że lepiej będzie, jeśli pójdę do rejonówki.
Po pierwszym dniu wszkole, a dokładnie w szatni po zajęciach podszedł do mnie chłopak, chłopak którego znałam na wylot.....


                                                       Kuba
Od razu po moich zajęciach pobiegłem sprawdzić o której kończy Zuza. Okazało się, że kończy WF-em  za godzinę. Postanowiłem , że poczekam na nią tutaj. Chciałem z nią pogadać na osobności . Wiedziałem że kochała park julianowski, ponieważ czesto widziałem ją tam z przyjaciómi. Była piękna pogoda, ale troche kropiło i był dzień roboczy, więc uznałem, że to odpowiednie miejsce na taką rozmowę. po 40 minutach, wyszła z szatni.
WOOOOOOW prawie jej nie poznałem
teraz zrobiła się dużo wyrzsza i jej ciemne blond włosy dużo dłuższe. Odrużniała się od przyjaciółek wokół niej, ponieważ jako jedyna nie miała makijażu podszedłem do niej i......

                                         Zuza
- Hej.
_Hej- odpowiedziałam
- poznajesz mnie ?- spytał Kuba.
- Jasne - uśmiechnełam się
_ Słuchaj.... zaczął trochę niepewnie kuba....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz